
Rzadko zdarza się, aby w ciągu kilku tygodni na niebie pojawiło się tak wiele interesujących zjawisk astronomicznych, jak w sierpniu tego roku. W tym miesiącu mieliśmy wiele okazji do ich obserwowania. Niektóre z tych wydarzeń trwały kilka minut, a inne mogliśmy oglądać przez wiele godzin.
Zaćmienie Słońca
12 sierpnia nad Europą pojawiło się pierwsze od 27 lat całkowite zaćmienie Słońca. Najlepsze warunki do obserwacji występowały w Hiszpanii, na Islandii oraz Grenlandii. Na terenie naszego kraju mogliśmy obserwować je jedynie częściowo. Zjawisko rozpoczęło się po 19:00, a jego najbardziej widoczna faza przypadła około godziny 20. Największe przesłonięcie, sięgające 85%, obserwowano w zachodniej części Polski, między innymi we Wrocławiu i Zielonej Górze. W Szczecinie, Poznaniu i Gorzowie Wielkopolskim było to około 84%, a w Trójmieście i Warszawie 82%. Im dalej na wschód, tym maksymalna faza była mniejsza.
Zaćmienie Słońca zachodzi, gdy Księżyc ustawia się między Ziemią a Słońcem, częściowo lub całkowicie zasłaniając jego tarczę. Podczas fazy całkowitej można na moment zobaczyć koronę słoneczną, czyli zewnętrzną atmosferę gwiazdy. Wówczas widoczne są m.in. struktury związane z wiatrem słonecznym, które na co dzień giną w intensywnym blasku naszej gwiazdy.
Naturalne zaćmienia Słońca są krótkie i widoczne tylko z ograniczonego obszaru Ziemi. Z tego powodu Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) opracowała rozwiązanie, które pozwala odtworzyć efekt zaćmienia znacznie częściej. Mowa o misji Proba-3, w której skład wchodzą dwa satelity, znajdujące się na orbicie od grudnia 2024 roku. Poruszają się one w bardzo precyzyjnej formacji, utrzymując odległość około 150 metrów od siebie. Jeden z nich przesłania tarczę Słońca, a drugi obserwuje jego koronę.
W ten sposób powstaje wirtualny koronograf, który umożliwia prowadzenie takich badań znacznie częściej niż podczas naturalnych zaćmień. Skala tego przedsięwzięcia robi wrażenie – w pierwszym roku misja zgromadziła ponad 250 godzin obserwacji. To mniej więcej tyle, ile łącznie można byłoby uzyskać podczas około 5000 zaćmień Słońca widzianych na Ziemi. Chociaż misja Proba-3 pozwala naukowcom znacznie częściej badać koronę słoneczną, to na kolejne całkowite zaćmienie widoczne z Ziemi trzeba będzie jeszcze poczekać – aż do 2135 roku.
Deszcze Perseidów
W czasie zaćmienia Słońca przypadło także maksimum aktywności Perseidów. To jeden z najbardziej regularnych rojów meteorów, którego strumień Ziemia przecina co roku w lipcu i sierpniu. Obserwowane obiekty często nazywane są “spadającymi gwiazdami”, pomimo że nie mają z nimi nic wspólnego. Są to niewielkie drobiny pyłu pozostawione w przestrzeni kosmicznej przez kometę 109P/Swift-Tuttle. Gdy nasza planeta przechodzi przez ten strumień, wpadają one do atmosfery z ogromną prędkością i rozgrzewają się, tworząc jasne ślady na niebie.
Rój jest aktywny przez kilka tygodni, a pierwsze pojedyncze meteory obserwowane są już od połowy lipca. W tym roku ich największa aktywność przypadła na noc z 12 na 13 sierpnia. W kulminacyjnym momencie na niebie można było zauważyć nawet od 60 do 100 obiektów na godzinę. Co szczególnie ważne, zjawisko zbiegło się w czasie z nowiem Księżyca. Brak jasnego światła naszego naturalnego satelity oznaczał wyjątkowo ciemne niebo i tym samym lepsze warunki do obserwacji, także tych słabszych obiektów.
Częściowe zaćmienie Księżyca
Koniec miesiąca przyniósł nam jeszcze jedną atrakcję. Nad ranem, 28 sierpnia, doszło do częściowego zaćmienia Księżyca, podczas którego w cieniu Ziemi znalazło się blisko 96 procent jego tarczy. Około 4:30 Księżyc zaczął wyraźnie wchodzić w cień Ziemi, rozpoczynając częściową fazę zaćmienia. Jej największe nasilenie przypadło na godzinę 6:12, tuż przed wschodem Słońca. Ze względu na porę dnia moment ten nie był widoczny w całej Polsce.
W tym czasie nasz naturalny satelita przybrał charakterystyczny, rdzawoczerwony odcień, który jest efektem działania ziemskiej atmosfery. Część światła słonecznego, przechodząc przez nią, ulega rozproszeniu, dzięki czemu do wnętrza cienia naszej planety dociera głównie światło o barwach czerwonych i pomarańczowych. Ten sam mechanizm odpowiada za kolor zachodów i wschodów Słońca.
Zdjęcie: NASA / Bill Ingalls.
- Espacio
